głodne kawałki

WŁOSZCZYZNA? A MOŻE JARZYNKA?

Opublikowany w od kuchni przez glodnekawalki w dniu grudzień 18, 2008

oj z dzieciństwa strasznie to wspominam. nie dość że nazwa jakaś niewyjściowa, to jeszcze skład za którym mało dzieci przepada… całe szczęście moje upodobania jak i zdanie o tym wynalazku szybko uległy zmianie. jak sie okazało nazwę zawdzięczamy Wielkiej Bonie (podobno), a wywar którego włoszczyzna jest głównym składnikiem, urozmaica skład nie jednej zupy. w składzie włoszczyzny powinny się znaleźć:

  • marchewka
  • pietruszka
  • seler
  • kapusta włoska
  • por
  • cebula
  • natka

włoszczyzna włoszczyźnie nie równa. większość sklepów szczycąc się skąpstwem, sprzedaje sety, gdzie wszystkiego jest jak kocich łez. ekspozycja też kiepska: zdechłe jarzynki na styropianowej tacce, niczym mumia szczelnie opatulone przezroczystą folią… całe szczęście na wielu placach i osiedlowych straganach jeszcze nie dali się zwariować i tutaj można liczyć na godziwe porcje. przeciętnie powinno to wyglądać tak: 3 marchewki, 2 pietruszki, pół średniego selera, ćwiartka kapusty, 1 średnia cebula lub pół pora, kilka gałązek natki. koniec litanii.

Dodaj komentarz