zimny arbuz… marynowany

w końcu nastały upragnione wakacyjne upały. teraz najczęściej chodzi po głowie wszystko co zimne i mokre. jednak schłodzony arbuz w miodowej marynacie to prawdziwy eliksir na spękane lipcowa spiekotą usta.

porcja w sam raz na spragnioną parę ust.

  • 1kg soczystego dojrzałego arbuza
  • 1 cytryna
  • garść listków melisy
  • 200ml soku jabłkowego
  • 2 łyżki miodu kwiatowego

arbuz kroję na drobne porcje (tak na 1 raz do ust), pozbywam się pestek. wyciskam sok z cytryny, melisę szatkuję. miód, sok z cytryny, melisę i sok jabłkowy mieszam dokładnie, zalewam arbuza. wkładam do lodówki przynajmniej na 1 godzinę. najlepiej przygotować większą porcję rano, tak aby móc delektować się ambrozją przez cały upalny dzień.  można też zblendować wszystko z kostkami lodu, tworząc błogo orzeźwiającego smoothies.

One thought on “zimny arbuz… marynowany

  1. Paula pisze:

    brzmi intrygująco! zapisuję :)

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.