ręczne robótki

tak to już jest że prawdziwa wena raz jest a raz jej nie ma…. w dni kreatywnego ugoru sięgam do biblioteczki. tym razem w ręce wpadła mi zgrabna książeczka tessy capponi-borawskiej. długo od niej stroniłam, jednak jak już zaczęłam czytać połknęłam ją na raz. barwna opowieść o rodzinnych tradycjach kulinarnych, uruchamia wyobraźnię i pozwala z łatwością przełożyć typowe włoskie potrawy na nasz polski grunt, bez znacznych kompromisów. wspaniale się to czyta a jeszcze lepiej smakuje proponowane w niej potrawy.

*** domowe tagliatelle z tuńczykiem i anchois***

makaron naturalnie można kupić ale nie ma to jak własnoręcznie zagnieciona klucha ;)

podana ilość jest dość spora na 4-6 porcji

  • 500g mąki + ok 200g do posypywania
  • 5  jaj
  • szczypta soli

mąkę przesiewam przez sitko bezpośrednio na stolnicę lub blat, tworząc kopczyk. łyżką rozgarniam mąkę przygotowując coś na kształt szerokiego krateru pod 5 jaj. wbijam jajka, dodaję szczyptę soli i szybko zagniatam ciasto. gdy jaja są duże można dać więcej mąki, lub obficie podsypywać formowaną kulkę. gniotę ok 7 minut, dzielę nożem na 6 kawałków i szybko rozwałkowuję pierwszą część. czynność wymaga nieco krzepy, gdyż ciasto jest bardzo elastyczne i szybko pragnie wrócić do swej pierwotnej postaci. często też posypuję blat mąką, żeby nic nie przywierało. gdy już rozwałkuję pierwszy kawałek do grubości mniej więcej milimetra, prószę wierzch ciasta mąką, i zwijam w luźny rulon, kroję na centymetrowe kawałki, każdy z nich rozwijam i obsypuję obficie mąką. czynność powtarzam z każdym kawałkiem ciasta. powstałe wstążki trzeba kilkakrotnie wzruszać przekładając z ręki do ręki, obtaczając w mące, tak żeby w czasie rozwałkowywania kolejnych części ciasta, makaron nie posklejał się. dalsza procedura jest standardowa. gotuję wodę, solę (na ok 5 l 1 płaska łyżka) i wrzucam makaron na wrzątek, mieszam delikatnie i gotuję maksymalnie 5 minut. odcedzam skrapiam oliwą i odstawiam.

  • 2 ząbki czosnku
  • 5 filecików anchois
  • 1 puszka tuńczyka w oleju (najlepiej kawałki ryby)
  • 1/2 łyżeczki ostrej mielonej papryki
  • puszka pomidorów
  • duży pęczek natki pietruszki
  • 2 łyżki oliwy z oliwek

pół pęczka pietruszki i 1 ząbek czosnku siekam drobno i podsmażam na oliwie. dodaje anchois, rozgniatając fileciki dokładnie widelcem. dodaję pomidory i paprykę i gotuję na wolnym ogniu ok 15 min. przed końcem gotowania dodaję zmiażdżony ząbek czosnku. odsączam z oleju tuńczyka, ściągam patelnie z ognia, mieszam wszystko z tuńczykiem, a następnie z ugotowanym makaronem (powinien być odsączony ale jeszcze ciepły), posypuję poszatkowaną resztą pietruszki i gotowe.

buon appetito!

6 thoughts on “ręczne robótki

  1. Amber pisze:

    Jak ja lubię takie ,ręczne’ zajęcia! Cudnie Ci ten makaron wychodzi.
    Z tuńczykiem i anchois musi smakować nieziemsko!

    • glodnekawalki pisze:

      za komplementy pięknie dziękuję i przepisy Pani Tessy polecam gorąco. To z nią zrobiłam pierwszy raz w życiu makaron i… wyszedł pyszny.

  2. asiejka pisze:

    niesamowicie podoba mi się to zdjęcie.

  3. Ależ piękne te robótki! Świetne zdjęcie i fajny blog:)
    Mogę zostać stałym gościem?:)
    Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.